Pielgrzym Jan Paweł II Nie ma chyba przywódcy światowego, który tyle czasu poświęciłby na podróżowanie jak Jan Paweł II. Jednak jest jedna rzecz, która wyróżnia Papieża Polaka, jeśli chodzi o podróżowanie – to ich cel. To nie były podróże dla samej przyjemności, ale to były pielgrzymki do ludzi i miejsc związanych z nie tylko z religią. Jan Paweł II pielgrzymował do ludzi niosąc nadzieję, wiarę i miłość. Jego podróże miały pogłębić i umocnić wiarę w Boga, miały też przynieść ludziom nadzieję, szczególnie tym pokrzywdzonym przez los. Najwspanialsze jest to, że owoce tych pielgrzymek odbytych przez Jana Pawła II przynoszą wciąż owoce – szczególnie pośród młodych ludzi i w krajach, którzy tak chętnie się garnęły do papieża – pielgrzyma. Trudno sobie wyobrazić, że podróże Jana Pawła II nie wszystkim się podobały, nawet pośród jego najbliższych współpracowników można było słyszeć głosy, że takie pielgrzymki nie służą Kościołowi. Lecz to, co przyniosły te pielgrzymki szybko uciszyły niedowiarków. Teraz z perspektywy lat, trudno sobie wyobrazić, pontyfikatu Jana Pawła II bez tych pielgrzymek. Trudno sobie wyobrazić Jana Pawła II, który siedzi na miejscu w Watykanie i nie spotyka się z milionami ludźmi, którzy na niego czekali. Trudno również wyobrazić sobie, jak odebrane by było orędzie, z którym Jan Paweł II wyruszał w świat, jeśli byłoby wygłoszone zza spiżowej bramy Watykanu. Bez tych pielgrzymek nie byłoby chyba również możliwe dotarcie do tak szerokiej rzeszy młodzieży, którym papież Jan Paweł II pokazał świat z Chrześcijańskiej perspektywy.

Papież pielgrzym Kiedy w październiku 1978 roku świat dowiedział się, że nowym papieżem został kardynał z dalekiej Polski Karol Wojtyła, nikt naprawdę nie wiedział, o co tu tak naprawdę chodzi. Kim będzie ten nowy papież, który przyjął imię Jan Paweł II. Już w pierwszych miesiącach swojego pontyfikatu, Jan Paweł II pokazał, że będzie zupełnie innym papieżem niż jego poprzednicy. Nie zamknie się za spiżowymi drzwiami, ale będzie chciał się spotykać z wiernymi Kościoła Katolickiego, by poznać ich problemy, by móc im pomóc modlitwą i swoim zaangażowaniem w sprawy społeczne tego współczesnego świata. Swoją pierwszą pielgrzymkę Jan Paweł II odbył na Dominikanę w 1979 roku, a więc już kilka miesięcy po jego wyborze na tron Piotrowy. Do końca pontyfikatu odbył ich przeszło 100 i każda dla niego była ważna. Jednak najdroższe jego sercu były zawsze pielgrzymki do jego ojczyzny, gdzie witały go zawsze miliony wiernych Kościoła Katolickiego. Trzeba jednak powiedzieć sobie wyraźnie, że nie były to podróże same tylko dla przyjemności podróżowania. Jan Paweł II dzięki tym podróżom, chciał wyjść naprzeciw wiernym, umacniać ich w wierze, pokazać, że jest blisko każdego, nawet tego najmniejszego człowieka. Początkowo nawet w samym Watykanie, podróże nie były przyjmowane z entuzjazmem, jednak w późniejszym czasie, kiedy było widać ich efekty, wówczas wielu kardynałów zmieniło swoje zdanie. Nikt do tej pory z przywódców nie tylko kościelnych nie odbył tylu podróży i nie był tak entuzjastycznie witany przez tylu ludzi jak Jan Paweł II. To jest dowód na to, jak bardzo ludzie pragnęli spotkać się z papieżem, jak tego bardzo potrzebowali.

Pielgrzymki Jana Pawła II Papież pielgrzym, tak najczęściej określa się św. Jana Pawła II. To prawda, jest to papież, który aż 7% swojego pontyfikatu spędził na pielgrzymowaniu na wszystkie kontynenty świata. Nie były to jednak zwykłe podróże. Papież podczas swoich pielgrzymek niósł ważne posłanie dla każdego mieszkańca naszego globu. Święty Jan Paweł II niósł każdemu nadzieję na lepsze życie, niósł również posłanie miłości. Można nie być wierzącym, można również nie być katolikiem, ale trudno jest nie doceniać roli, jaką odegrały te liczne podróże papieża. Jan Paweł II nie był pierwszym papieżem, który odbył pielgrzymki. Pierwszym był Jan XXIII, który pielgrzymował do Loreto oraz Asyżu. Również jego następca Paweł VI odbył kilkanaście pielgrzymek między innymi do Ziemi Świętej, ale to pielgrzymki świętego Jana Pawła II były otwarciem się papiestwa na świat, pokazaniem swojej nowej lepszej twarzy. Pielgrzymki świętego Jana Pawła II były misją, misją nadaną mu przez Chrystusa niesienia wiary, a także pogłębiania wiary pośród wierzących. To się udało papieżowi, na spotkaniach, na których pojawiało się zazwyczaj tysiące wiernych przekazywał słowa, które trafiały do nich. Pokazywał im Boga takim, jakim jest, miłosiernego, pełnego współczucia. Dla ludzi, którzy się spotykali z papieżem było to niesamowite doświadczenie, gdyż mogli mu pokazać takimi, jakim są w rzeczywistości, cierpiącymi, potrzebującymi wsparcia duchowego i materialnego. Święty Jan Paweł II przyrównywał się niejako do świętego Pawła, który również podróżował i dawał świadectwo Bogu.

Prysznic i higiena osobista Bardzo ważne jest dbanie o czystość, dzięki temu lepiej się czujemy, oraz dłużej zostajemy zdrowi. Spotkałem osoby, które idą po to na pielgrzymkę, aby przez 9 dni się nie myc. Według mnie to chamstwo. Każdy się nawzajem powinien szanować, no a takie zachowanie to obraza i uwłaczanie godności innych pielgrzymów. Niestety prawdą jest, że nawet przy dużych staraniach niecodziennie jest możliwość skorzystania z łazienki. Czasami trafiamy na nocleg do stodoły i jedynie z czego można skorzystać to wychodek. Niektórzy cieszą się z kranu, którego można nabrać zimnej wody do kąpieli, co prawda to nie luksus, ale cóż można poradzić. Przy zachowaniu higieny osobistej, wielu osobom pomagają miski na wodę. Ja uwielbiam prysznice, cywilizację i wszystko co się z tym wiąże. Zawsze po całym dniu chodzę i pytam w kilku domach, czy nie mógłbym skorzystać z łazienki. Wiem, że to może wydać się śmieszne, no ale taka jest prawda, dla mnie czystość na pielgrzymce jest bardzo ważna. Po wysiłku fizycznym, całym dniu drogi, możliwość ochłodzenia się pod zimnym strumieniem wody jest czymś bezcennym.

Jedzenie i buty na pielgrzymce O gustach się nie dyskutuje, ale w pewnych warunkach – na pielgrzymce, różnie z tym bywa. Konserwy są podstawą dla większości pielgrzymów. Trzymane są głównie w bagażu nocnym, a jedna lub dwie w bagażu podręcznym. Zaletą posiłku z puszki jest to iż nie psuje się szybko, jest świeży i smaczny. Niektórzy nie lubią tzw. konserw, znam pana który na pielgrzymce żywi się tylko dżemami. O chleb nie trzeba się troszczyć. Organizatorzy pielgrzymki go zapewniają. Zawsze gdy otrzymujesz bochenek słyszysz: „Na zdrowie!”. Co do ciepłych posiłków, podczas drogi spotyka się bardzo wiele miłych osób, które gotują coś specjalnie dla pielgrzymów. Głównie ci Państwo czekają na postojach. Przeważnie jest to jakaś zupa lub kluski. Zawsze należy podziękować, bo przecież oni robią to z dobrej woli. Nikt ich do tego nie przymusza. Czasami nawet potrawa, która nam w ogóle w domu nie smakuje na pielgrzymce staje się przysmakiem. Warto zabrać ze sobą kubek na zupę, gdyż ludzie nie dostajemy posiłków w talerzach. Należy pamiętać, że czasami gospodarze również częstują pielgrzymów w swych domach. Tam trzeba być miłym, opowiadać, czasami coś bezsensu, tak aby podtrzymać miłą atmosferę i koniecznie należy cięgle powtarzać: „Bardzo dobre”. Jak zrobić, aby nie popełnić błędu i nie nabawić się niepotrzebnych bąbli. Mój znajomy miesiąc przed pielgrzymką zaczyna chodzić boso, ma to na celu utwardzenie stup, no i uniewrażliwienie ich na kilometry jakie czekają przed nim do przebycia. Ja polecam przygotowanie formy poprzez codzienne biegi lub inne ćwiczenia kondycyjne. Dzięki temu nie będziemy wyglądać na zmęczonych, będziemy czuć się lepiej i więcej z pielgrzymki wyciągnąć dla siebie. Warto przez chwilkę się pomęczyć, dla przyszłych rezultatów. Buty na pielgrzymce są bardzo ważne, zaraz po stopach Najlepiej, abyśmy używali je wcześniej z pół roku, byli pewni, że nas nie będą obcierać. Mam koleżankę, która szła tylko przez jeden dzień, a powód jest oczywisty – buty. Wieczorem musiała zadzwonić do rodziców, aby ją odebrali. Ogólnie trzeba tu powiedzieć kilka słów do dziewczyn. Nie ważny jest wygląd butów, moda jedyne co się liczy to dobre samopoczucie, bo z nim musimy przejść około 300 kilometrów. Trasa ta jest dosyć męcząca i trudna, ale przy odpowiednio dobranym obuwiu staje się przyjemnością.