Prysznic i higiena osobista Bardzo ważne jest dbanie o czystość, dzięki temu lepiej się czujemy, oraz dłużej zostajemy zdrowi. Spotkałem osoby, które idą po to na pielgrzymkę, aby przez 9 dni się nie myc. Według mnie to chamstwo. Każdy się nawzajem powinien szanować, no a takie zachowanie to obraza i uwłaczanie godności innych pielgrzymów. Niestety prawdą jest, że nawet przy dużych staraniach niecodziennie jest możliwość skorzystania z łazienki. Czasami trafiamy na nocleg do stodoły i jedynie z czego można skorzystać to wychodek. Niektórzy cieszą się z kranu, którego można nabrać zimnej wody do kąpieli, co prawda to nie luksus, ale cóż można poradzić. Przy zachowaniu higieny osobistej, wielu osobom pomagają miski na wodę. Ja uwielbiam prysznice, cywilizację i wszystko co się z tym wiąże. Zawsze po całym dniu chodzę i pytam w kilku domach, czy nie mógłbym skorzystać z łazienki. Wiem, że to może wydać się śmieszne, no ale taka jest prawda, dla mnie czystość na pielgrzymce jest bardzo ważna. Po wysiłku fizycznym, całym dniu drogi, możliwość ochłodzenia się pod zimnym strumieniem wody jest czymś bezcennym.

Jedzenie i buty na pielgrzymce O gustach się nie dyskutuje, ale w pewnych warunkach – na pielgrzymce, różnie z tym bywa. Konserwy są podstawą dla większości pielgrzymów. Trzymane są głównie w bagażu nocnym, a jedna lub dwie w bagażu podręcznym. Zaletą posiłku z puszki jest to iż nie psuje się szybko, jest świeży i smaczny. Niektórzy nie lubią tzw. konserw, znam pana który na pielgrzymce żywi się tylko dżemami. O chleb nie trzeba się troszczyć. Organizatorzy pielgrzymki go zapewniają. Zawsze gdy otrzymujesz bochenek słyszysz: „Na zdrowie!”. Co do ciepłych posiłków, podczas drogi spotyka się bardzo wiele miłych osób, które gotują coś specjalnie dla pielgrzymów. Głównie ci Państwo czekają na postojach. Przeważnie jest to jakaś zupa lub kluski. Zawsze należy podziękować, bo przecież oni robią to z dobrej woli. Nikt ich do tego nie przymusza. Czasami nawet potrawa, która nam w ogóle w domu nie smakuje na pielgrzymce staje się przysmakiem. Warto zabrać ze sobą kubek na zupę, gdyż ludzie nie dostajemy posiłków w talerzach. Należy pamiętać, że czasami gospodarze również częstują pielgrzymów w swych domach. Tam trzeba być miłym, opowiadać, czasami coś bezsensu, tak aby podtrzymać miłą atmosferę i koniecznie należy cięgle powtarzać: „Bardzo dobre”. Jak zrobić, aby nie popełnić błędu i nie nabawić się niepotrzebnych bąbli. Mój znajomy miesiąc przed pielgrzymką zaczyna chodzić boso, ma to na celu utwardzenie stup, no i uniewrażliwienie ich na kilometry jakie czekają przed nim do przebycia. Ja polecam przygotowanie formy poprzez codzienne biegi lub inne ćwiczenia kondycyjne. Dzięki temu nie będziemy wyglądać na zmęczonych, będziemy czuć się lepiej i więcej z pielgrzymki wyciągnąć dla siebie. Warto przez chwilkę się pomęczyć, dla przyszłych rezultatów. Buty na pielgrzymce są bardzo ważne, zaraz po stopach Najlepiej, abyśmy używali je wcześniej z pół roku, byli pewni, że nas nie będą obcierać. Mam koleżankę, która szła tylko przez jeden dzień, a powód jest oczywisty – buty. Wieczorem musiała zadzwonić do rodziców, aby ją odebrali. Ogólnie trzeba tu powiedzieć kilka słów do dziewczyn. Nie ważny jest wygląd butów, moda jedyne co się liczy to dobre samopoczucie, bo z nim musimy przejść około 300 kilometrów. Trasa ta jest dosyć męcząca i trudna, ale przy odpowiednio dobranym obuwiu staje się przyjemnością.

Postoje na pielgrzymce Postoje na pielgrzymce Każdy potrzebuje odrobiny odpoczynku, szczególnie jeśli tą osobą jest strudzony pielgrzym. Każdy etap trwa przeważnie dziesięć kilometrów. Zwykle ten czas upływa bardzo szybko tak, iż nie zauważamy przebytej drogi i zmęczenia, czasami jednak jest inaczej. Wraz z każdym krokiem odczuwa się ból i narastające zniechęcanie. Rozglądasz się wokół ludzi i nie wiesz dlaczego czujesz wobec nich gniew. To znak, że potrzeba przerwy – postoju. Postój to czas na posiłek i chwilkę odpoczynku. Można w tym czasie napić się słynnej kawy pielgrzymkowej lub zaczerpnąć gorącej wody ze zbiornika. Bardzo ważna w tym czasie jest karimata na której można usiąść, poleżeć, a nawet przespać się. Podczas postoju załatwia się również różne sprawy natury fizjologicznej. Bardzo przydatne są toy-toy’ie. Niestety czasami jest długo kolejka, którą trzeba przetrzymać. Podsumowując postoje należy powiedzieć, że są czasem najbardziej oczekiwaną rzeczą w ciągu dnia przez pielgrzymów zmierzających do Częstochowy.

Nowo poznani znajomi W epoce naszej klasy nowi znajomi znaczą bardzo wiele dla każdego. Liczba osób na liście określa prestiż społeczny. Prawdą jest, że uczestnictwo na pielgrzymce może poprawić nasze rankingi. Bardzo lubię poznawać nowe osoby, przedstawiać się im, czasem coś o sobie nazmyślać. Pielgrzymka dostarcza mi takich możliwości. Poznałem na niej bardzo wiele osób, z niektórymi utrzymuję kontakt, z innymi nie. Niektórzy na pielgrzymkę wybierają się z dużą paczką znajomych. Po części jest to dobre rozwiązanie, ma się wokół siebie przyjaciół, no ale w tym wypadku nie poznaje się wiele osób. Ja podczas tej wędrówki podróżuję pozornie sam. Słowo pozornie oznacza, że wychodzę sam, ale ogromna liczba osób z którą przebywam, nie pozwala czuć się samotnie. Człowiek jest istotą społeczną, poszukuje więc kontaktu z drugim człowiekiem. Idąc samemu świadomie szukam sposobności do rozmowy, dzięki temu poznaje nowych ludzi, a potem ich znajomych itd. Nowo poznane osoby zawsze dzielą się ze mną swoimi spostrzeżeniami, doświadczeniami, czasem pomagają w znalezieniu noclegu lub prysznica. Warto jest mieć znajomości, nikogo nie trzeba w tym utwierdzać. Nigdzie indziej nie poczujemy takiej rodzinnej atmosfery jak na pielgrzymce. Od pierwszego dnia każdy uczestnik trasy do Częstochowy powinien się do każdego zwracać jak do brata, czy siostry. Na początku ciężko się przyzwyczaić i do siedemdziesięcioletniej staruszki powiedzieć „siostro”. Z czasem jednak ta umiejętność przychodzi łatwiej, można ją również dobrze wykorzystać. Gdy prosimy kogoś o pomoc nie musimy krzyczeć: „Ej ty!”. Wystarczy: „Proszę Siostry/ Proszę Brata”. Ułatwia to komunikację czasem z nieznajomymi ludźmi, którzy chwilowo stają się moją rodziną. Poznając wiele osób używanie zamiast imion słowa siostra / brat jest bardzo pomocne. Czasami rozmawiałem z bardzo ciekawymi osobami, oczywiście na początku przedstawiliśmy się sobie, no ale niestety pamięć czasem zawodzi. Jeżeli bym się zwrócił do nich za zapytaniem: „Ej ty!” na pewno czuliby się obrażeni. Użycie delikatnego słowa informującego o naszych bliskich kontaktach w prosty sposób rozwiązuje sprawę, a nasza rozmowa trwa i trwa nieprzerwanie przez kolejne kilkanaście kilometrów wędrówki.

Plecak na pielgrzymce Gdy wyjdziemy z domu nie ma odwrotu, wszystko co potrzebujemy musimy zawrzeć w jednym plecaku, który będziemy nosić z sobą na nocleg. Co zrobić, aby niczego nie zapomnieć? Plecak na pieszą pielgrzymkę musi zawierać wszystko co niezbędne jest nam do przeżycia 9 dni poza domem. Dla jednych wydaje się to strasznie dużo, inni nic nie potrzebują. Znam jedną osobę, która poszła „jak stała” nie przygotowując się w ogóle uprzednio wcześniej. Ja jednak wolę opcję bezpieczniejszą, bo nigdy nie wiadomo co nas spotka, u kogo będziemy nocować, czy gospodarze zaoferują posiłek W plecaku najważniejsza jest czysta bielizna, koszulki na zmianę, spodnie, przybory toaletowe i higieniczne. Na każdy dzień najlepiej jest mieć nową, świeżą parę skarpetek. Jeżeli idziemy przez 9 dni, najlepiej zabrać 12 par. Pogoda w Polsce jest różna i czasami w ciągu dnia można przemoczyć skarpetki. Znałem osobę, która prała swoje skarpetki, a potem je suszyła podczas drogi na plecaku. Nie polecam tego rozwiązania, bo zapach roznoszący się za to osobą nigdy nie jest przyjemny. Co do plecaka, trzeba pamiętać, żeby zabrać też śpiwór i jakąś poduszkę. To jest ważne. Plecak musi być odpowiednio lekki, tak aby z łatwością można go było podnieść, po całym dniu drogi. Warto też zainwestować w dobry sprzęt. Denerwujący jest plecak, który w środku podróży rozdziera się, a my nie mamy nici do jego naprawy. Pielgrzymki w ostatnich latach stają się bardzo popularnym sposobem na wakacje. Tysiące ludzi w upalne sierpniowe dni pieszo pokonuje trudy, ale mimo zmęczenia są szczęśliwi.