Piekło i pokusy Gdy człowiek dobrowolnie i w pełni świadomie nie chce iść w stronę Boga, wówczas decyzja ta doprowadza go do ostatecznej zguby. Maria Simma twierdzi, że do piekła idą tylko ci, którzy sami tego chcą. Bóg nie wysyła duszy do piekła, tylko jej radykalna odmowa może sprawić, że kontrolę nad nią przejmuje diabeł. Piekło jest pychą i uporczywym odrzucanie Miłosierdzia Bożego. Stwórca pozostawia człowiekowi wolną wolę, daje życie ziemskie a w godzinie śmierci wiele łask, by mógł się nawrócić. Jeśli prosi o przebaczenie, może zostać zbawionym. Pokusy dnia codziennego oddalają nas od Boga. Ilekroć im ulegamy, zbliżamy się do szatana. Simma uważa, że również praktyki spirytystyczne to rodzaj uciążliwej pokusy. Ona sama nigdy nie starała się przywołać żadnej z dusz, zaś ludzie, którzy to czynią wywołują szatana. To on przesuwa stoły i mówi głosem zmarłych bliskich. Należy opierać się kłamstwu, obłudzie i nienawiści a tym samym spełniać zalecenia i przykazania Boga. Całe życie należy prosić Pana, by w godzinie śmierci, dał nam tyle potrzebnej łaski, byśmy mogli wybrać drogę jaśniejącą szczęściem i pięknem.