Dusze w czyśćcu Maria Simma doświadczając swoich objawień, dowiedziała się, że w czyśćcu są różne stopnie cierpienia. Każda dusza cierpi tam w inny, odrębny sposób. Cierpienia te uważane są za potężniejsze niż te, których doświadczamy na ziemi. Mają one wydźwięk symboliczny i dotyczą myśli oraz wyrzutów sumienia. Jezus nie odwiedza dusz, ale czyni to Matka Boska. Święci również nie przychodzą do czyśćca, za to są tam aniołowie i Archanioł Gabriel. Każda dusza ma u swego boku anioła – opiekuna, który pomaga jej znieść największe trudności. Aniołowie przynoszą ulgę i pocieszają, dusze ich widzą i mogą z nimi rozmawiać. Simma dowiedział się także, co dzieje się po śmierci, z tymi, którzy dokonali samobójstwa lub samozniszczenia. Nie zostają oni potępieni, lecz muszą odpokutować swój grzech na najcięższych poziomach czyśćca. Dzieci również muszą oczyścić swą duszę, lecz ich cierpienia są krótkie i nieuciążliwe, gdyż brakuje im pełnej wiedzy tego, co czynią. Szczególnie pomocne dla dzieci są modlitwy, skierowane do Michała Archanioła, gdyż kieruje się on specjalną troską o nie.

Dusze, które nie zaznały spokoju Czasem zdarza się, że dusza wcale nie wierzy w to, że jej ciało odeszło. Zdarza się to najczęściej podczas nagłych wypadków. Człowiek z ciężką chorobą był przygotowany na śmierć. Wtedy jego dusza po prostu podąża za swoim duchowym przewodnikiem. Ludzie, którzy przeżyli śmierć kliniczną, mówią często, że słyszeli głosy, które kazały im podążać za nim, lub światło. Ale czytając teksty naukowców, że jest to tylko działanie pod wpływem leków, zaczynamy bać się śmierci. Jeśli człowiek jest przygotowany w pełni na śmierć, podąża za celem. Lecz, kiedy jesteśmy chorzy i zostawieni przez najbliższych, wtedy dusza w złości nie chce wcale odchodzić. Niepodważalne jest stwierdzenie, że to samo umieranie człowieka powinno być godne. Czasem, kiedy ktoś odchodzi pragnie po prostu wrócić do swojego domu i robić to, co wcześniej. My, jako ludzie w strachu przed śmiercią oraz duchami jesteśmy wychowywani od dziecka. Nie potrafimy swoich dzieci na to przygotować, tak jak do życia seksualnego. Jesteśmy grzeszni i niedoskonali, dlatego też boimy się piekła. Dlatego wątpimy czy sposobem swojego życia zasłużymy kiedyś na niebo. Ten strach czasami powoduje, że dusza nie chce odejść.