Potrzeba wierzenia Ludzie od początku swojej historii odczuwali potrzebę wiary w siłę wyższą, nadprzyrodzoną, która czuwa nad nimi i odpowiedzialna jest za wszystko co dzieje się dookoła oraz za stworzenie tego wszystkiego oraz nas samych. Pierwsze kulty związane były ze zjawiskami natury, a bogowie byli porównywani do żywiołów, pór roku i tym podobnych. Później wykształcały się inne poglądy na religię. Możemy wyróżnić religie monoteistyczne – gdzie mamy jednego odpowiedzialnego za wszystko boga, jak i te politeistyczne, gdzie wyróżnimy większą ilość bogów i bożków. Osobą boską, nadprzyrodzoną ludzie tłumaczyli sobie wiele niewytłumaczalnych zjawisk oraz rzeczy. Wyjaśniali powstanie świata, zmiany zachodzące w otaczającym nas świecie (zmiany pór roku, susze, powodzie, kataklizmy, zaćmienia słońca i wiele, wiele innych). Ludzie wierzą także by widzieć głębszy sens swojego życia. Każda prawie religia mówi o życiu po śmierci, które jest dopiero tym prawdziwym życiem, a te obecne na ziemi jest jego namiastką. Każda z Religi jest związana z sferą duchową i naszą duszą.

Mariawityzm Mariawityzm jest doktryną teologiczną, która opiera się na objawieniach Miłosierdzia Bożego. Jest to wyznanie polskie, które rozpoczęło się od objawień Feliksy Kozłowskiej, która po tym zapragnęła uzdrowić w Polsce duchowieństwo. Zachowano tu wszystkie zwyczaje obrządku rzymsko-katolickiego. Mariawityzm tłumaczy się jako życie Maryji. Mariawici głoszą ogólne prawdy chrześcijańskie oraz żyją w kulturze katolickiej. Wierzą oni w Boga i oddają Jemu cześć. Wierzą całkowicie w istnienie Ciała i Krwi Pańskiej. Dlatego Komunia w tym wierzeniu podawana jest pod dwiema postaciami. Oddaje się tu szczególny kult Maryjny. Ludzie mogą spowiadać się w konfesjonale, jednak otrzymują również rozgrzeszenie podczas spowiedzi powszechnej. Szanują oni w sposób należyty papieża, jednak nie wierzą w jego nieomylność i nie uznają jego władzy. Mariawici uważają, że do zbawienia wiara nie jest potrzebna. W 1935 roku doszło do pierwszego rozłamu tej religii. W Polsce około 30 tysięcy wyznaje tą religię. Istnieją również wierni we Francji, Stanach Zjednoczonych, Niemczech i Włoszech.

Spotkania Marii Simmy Spotkania Marii Simmy Maria Simma mieszka w niewielkim domku w Austrii. Jest prostą wieśniaczką, która od dzieciństwa modli się o dusze czyśćcowe. Mając 25 lat została wyróżniona niezwykle rzadkim charyzmatem. Otrzymała dar odwiedzin dusz czyśćcowych. Maria opowiada o swoim pierwszym spotkaniu z cierpiącą duszą. Mówi, że było to w nocy 1940 roku, między godziną 3 i 4, usłyszała w swej sypialni kroki. Zobaczyła, że jakiś człowiek przemierza jej pokój tam i z powrotem. Zapytała go, jak dostał się do jej domu, jednakże gość nic nie odpowiedział. Próbując go dotknąć ręka Marii trafiła w próżnię. Kolejnej nocy człowiek wrócił. Pouczona przez swego duchowego kierownika, Simma nie pytała już, kim jest, ale czego potrzebuje? Kiedy nocny gość poprosił o zamówienie trzech mszy we własnej intencji, zrozumiała, że musi to być dusza czyśćcowa. W następnych latach przychodziły do niej kolejne dusze. Poprzez swoje obcowanie z nimi, Maria dowiedziała się o nich bardzo wielu rzeczy. Twierdzi, że żadna z dusz nie chciałaby wrócić na ziemię, ponieważ poznały one Boga. Dusza sama pragnie iść do czyśćca, by potem mogła godnie stanąć przed obliczem Pana.

Święta Brygida Brygida urodziła się w 1303 roku i wychowała się w bogatej rodzinie, spokrewnionej z rodziną królewską. Chciała ona wstąpić do zakonu, jednak, kiedy miała zaledwie 13lat, wydano ją za mąż. Brygida urodziła mu ośmioro dzieci. Było to małżeństwo bardzo wierzące. Często chodzili na pielgrzymki, a podczas jednej z nich mąż Brygidy zmarł. W 1344 doznała pierwszych objawień, została rzeczniczką Chrystusa i założyła nowy klasztor dla mężczyzn i kobiet w Vadstenie. W dzisiejszych klasztorach tego typu są tylko kobiety. Zmarła ona tuż po powrocie z pielgrzymki do Jerozolimy w roku 1373. Została kanonizowana w 1391 roku. Jej atrybuty to gęsie pióro, księga objawień oraz kałamarz. Doznała ona około 600 objawień i nasiliły się one po śmierci jej męża. Była ona prawdopodobnie w owych czasach jedną z najbogatszych kobiet w Szwecji, jednak rozdawała majątek biednym. Brygida była bardzo interesującą osobą, nie bała się powiedzieć prosto w twarz, co myśli. Stała się ona przyjacielem biednych i cały czas żyła w pokorze.

A czas mija Te wszystkie pytania niewątpliwie powiązane są z religią oraz minionymi czasami. Na pewno każdy z nas miał chwile zwątpienia, szczególnie wtedy, gdy wszystko szło źle a świat był przeciwko nam. Jesteśmy jedynymi istotami żyjącymi na tym świecie, którzy zadają sobie pytanie: Kim ja właściwie jestem? Dlaczego tu jestem? A wyszukanie tej odpowiedzi nie jest takie proste. Ale w tym całym zgiełku rzeczywistości nie zauważamy siebie. Jesteśmy skupieni wyłącznie na świecie zewnętrznym. A kiedy zadajemy sobie to pytanie ogarnia nas strach, bo nie chcemy zastanawiać się, kim jesteśmy. Nasze życie nie jest tylko ciałem, ale kryje się w naszej duszy. Ludzie, którzy się nad tym nie zastanawiali cieszą się kolejnym samochodem lub zakupioną garderobą. Tłumią w sobie uczucie, które mówi im, że o ich nie rozwija jako człowieka. Kiedy przedstawiamy się komuś, kładziemy rękę na swojej klatce piersiowej. Tylko w takich momentach zauważamy siebie. Gest ten określany jest Sercem Jezusa i to pierwszy krok w poznaniu siebie.